Teatr Telewizji TVP

Wassa Żeleznowa, 23 maja o godz. 20.20

Sztuka Maksyma Gorkiego w reżyserii Barbary Sass. Spektakl z 1996 roku.

Inscenizacja pierwszego wariantu sztuki Maksyma Gorkiego (1868-1936) z roku 1910; u kresu życia pisarz stworzył drugą wersję dramatu, „poprawioną” na modłę socrealistyczną, m.in. przez wprowadzenie pozytywnej postaci rewolucjonistki Raszel, synowej Wassy. W pierwotnym wariancie konflikt ograniczony jest do kręgu rodzinnego, a dramat ma zdecydowanie bardziej charakter psychologiczny niż społeczny.

Rozwijając intrygę, której motorem jest Wassa Żeleznowa, bezpardonowo walcząca o zachowanie majątku, autor pokazuje proces psychofizycznej degrengolady wszystkich członków rodziny, ich wzajemne wyniszczanie się. Jednocześnie jednak wyraźnie daje się w tej sztuce zauważyć humanizm „wczesnego” Gorkiego, związanego z tradycją rosyjskiego naturalizmu znawcy duszy ludzkiej, który umiał dostrzec w swoich bohaterach nie samo zło, ale też krzywdę i nieszczęście, które ludzi popychają do zła.

Nieszczęśliwi są obaj synowie Wassy – starszy Siemion, niezbyt rozgarnięty, bezwolny, skazany na bezpotomną egzystencję u boku żony Natalii, i młodszy Paweł, wyszydzany przez otoczenie garbus, rozpaczliwie zakochany w żonie i jawnie przez nią zdradzany i poniżany. Nieszczęśliwa jest Ludmiła, która musiała wyjść za Pawła, gdy przepadł gdzieś przystojniaczek, któremu zaufała, a teraz musi ulegać zachciankom starego, rozpustnego stryja Prochora, znającego jej panieński sekret. Nie znalazła też szczęścia w życiu córka Wassy Anna, chociaż wyszła za mąż z wielkiej miłości, za pijanicę oficera.

Zaklęty krąg nienawiści i agresji zacieśnia się, gdy nad domem Żeleznowych zawisa kolejne nieszczęście. Stary Zachar leży na łożu śmierci, jego brat Prochor chce wycofać udziały z rodzinnej firmy, co grozi całkowitym bankructwem. Wassa Żeleznowa nie zamierza dopuścić do podziału majątku. Kobieta władcza, twarda, zahartowana przez życie, dla swojej rodziny i zachowania jej dobrego imienia gotowa jest zrobić wszystko. Żelazną ręką trzyma synów, synowe, służbę. Kłamie, szpieguje najbliższych, szantażuje. Milcząco akceptuje nawet plan zgładzenia Prochora, jeśliby to miało uchronić rodzinę przed katastrofą, tak jak kiedyś bez wahania zgodziła się na zbrodnię dzieciobójstwa, byle tylko dziecko służącej Lipy i Siemiona nie korzystało z tego, co ona zgromadziła dla swoich dzieci.

Dopiero u kresu drogi Wassa Żeleznowa rozpaczliwie westchnie: „Pokochajcie mnie choć trochę, ja też jestem człowiekiem”. Ten ton – ludzki i tragiczny – wysuwa się na pierwszy plan w inscenizacji telewizyjnej.

Autor: Maksym Gorki
Przekład: Irena Lewandowska, Witold Dąbrowski
Reżyseria: Barbara Sass
Scenografia: Andrzej Przedworski
Kostiumy:
Ewa Krauze
Zdjęcia: Wiesław Zdort

Obsada:
Anna Dymna (Wassa), Dorota Segda (Anna), Magdalena Cielecka (Ludmiła), Edyta Jungowska (Natalia), Edyta Olszówka (Lipa), Jan Nowicki (Prochor), Janusz Michałowski (Michaił), Andrzej Mastalerz (Paweł), Olaf Lubaszenko (Siemion), Barbara Wałkówna (Dunia), Ewa Konstancja Bułhak (Anisja)

czas: 91 min